Yoshiho Umeda

Yoshiho Umeda

Książka „Wolnu Agent Umeda i druga Japonia” ma przyjechać 2 maja. Zdążyłam przed pierwszą rocznicą śmierci Yoshiho!
Tymczasem, rewanżując się za pomoc przy gromadzeniu matariałów do rozdziału bułgarskiego (gdzie był Ryochu Umeda w latach 1939- 1944), szukałam wiadomości na temat Adama tarnowskiego, ambasadora drugiej Rzeczpospolitej w Bułgarii. Dotarłam do jego nekrologów w londyńskim „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza”. I – niespodzianka. Większość dostępnych biogramów (także Wikipedia) podaje błędną datę śmierci. Powinno być 7 maja 1956. Nie podają, że był ułanem Beliny, a to poważna sprawa.

Reklamy

Czekanie

Czekam na książkę „Wolny agent Umeda i druga Japonia”. Powinna wyjść z drukarni w następnym tygodniu. Tymczasem pomagam pani profesor z Bułgarii w zdobyciu informacji na temat Adama Tarnowskiego, ambasadora Polski w Sofii do 1940 roku, następnie w Londynie  ministra spraw zagranicznych Rządu RP na Uchodźstwie. Na razie tylko udaje się  zdobyć wiadomości na NIE: nie był spokrewniony w Tarnowskimi z Dzikowa, nie był synem Adama Tarnowskiego, dyplomaty w służbie Austro-Węgier, kilka sprostowań do biogramu zamieszczonego w Wikipedii. Bardzo cenię Wikipedię, ale trzeba uważać! I dodawać, prostować, dyskutować. Niedawno dodałam hasło dotyczące mojego dziadka,  Henryka Skierkowskiego, którego imię nadano rondu w Rawie Mazowieckiej, gdzie mieszkał i tam stworzył odmianę cebuli „rawskiej”, do dziś w użyciu. Data urodzenia (1899) różni się od innych źródeł, bo to jest ta faktyczna, a nie wg carskich dokumentów (1901), gdzie starano się manewrować, aby nie groził pobór do wojska. Sam się zgłosił – ale do Legionów!!  

Barbara Toporska

Dla Programu II Polskiego Radia przygotowuję się do audycji o Barbarze Toporskiej. Była żoną Józefa Mackiewicza, jej twórczość pozostaje w cieniu męża, przesłonięta jego osobowością, w cieniu „sprawy Mackiewicza”, jego poglądów… A przecież jest to pisarka o własnym stylu, o specyficznym sposobie patrzenia na świat. Bardzo kobieca – w dobrym sensie, jeśli komuś określenie „kobieca” kojarzy się ze stereotypem, powinien to przemyśleć. Nie ma w niej nic stereotypowego, także barak cech ‚pisarza  zaangażowanego”, które są tak widoczne u jej męża! A przecież jej twórczość – mocno naznaczona historią. Wspaniałe wyczulenie na szczegóły. W publicystyce często pisała o modzie – chwaląc modę jako zjawisko, jako sposób, by kobieta czuła się szczęśliwa. Nareszcie jej twórczość została wznowiona. Przez Wydawnictwo Kontra, po długotrwałym konflikcie. Obawiam się, że czas odkrywania i zapełniania „białych plam” minął, a przecież Toporska bez wątpienia zasługuje na swoje miejsce…