Dyskont – nowe słowa

Dziadersi – tymczasową definicję przytaczam za Jasiem Kapelą:

„Słowo „dziaders” nie doczekało się jeszcze oficjalnej definicji w słowniku PWN, więc na potrzeby tego tekstu przyjmijmy, że są to osoby wpływowe, przeważnie płci męskiej, choć niekoniecznie, dobrze ustawione finansowo i symbolicznie oraz wykorzystujące swoje wpływy do obrony status quo, swoich zachowawczych poglądów oraz oczywiście kolegów.” – czytamy w autorskim blogu na stronie „Krytyki Politycznej”.

Dotyczyło to sytuacji, gdy po spowodowaniu przez popularnego i anty-pisowskiego dziennikarza telewizyjnego Kamila Durczoka kolizji drogowej, zaczęły wychodzić szczegóły: zatrzymany miał 2,6 promila alkoholu we krwi, obok niego podróżowała dziewczyna, która zniknęła, bo bała się rodziców, którzy nie byliby zachwyceni romansem córki, dziennikarz wyjechał ze Słupska a zatrzymał się między barierkami pod Piotrkowem Trybunalskim, czyli w stanie nie nadającym się do prowadzenia samochodu przejechał swoim BMW pół Polski… Niebawem pojawili się obrońcy Durczoka, gotowi w mediach bagatelizować zdarzenie, tłumaczyć je jakimiś dodatkowymi okolicznościami i prosić o to, by publiczność łaskawie zapomniała wyczyn ulubieńca.

Co do samego słowa „dziaders”, do autorstwa na Fb przyznała się Beata Chmiel. Losów określenia nie sposób przewidzieć, ale zjawisko ma i bogatą przeszłość, i przyszłość przed sobą. Bliskoznaczne