Właśnie wróciłam z Krakowa z jubileuszu 70-lecia Ryszarda Krynickiego. Trzydniowa koferencja na UJ, z udziałem tej małej kasty czytających i piszących o poezji. Poza tym poeci, imprezy, oklaski, światła, kwiaty – i sam poeta, w swojej „czapce niewidce”, stojący nieco z boku, z niewyraźnym uśmiechem Sfinksa, który waha się między ironią i dystansem a radością.
W domu czekała na mnie wiadomość o tym, że ukazała się recenzja mojej książki „Wolny agent Umeda i druga Japonia” – w Londynie w „Tygodniu Polskim” z 23.06.2013. Piza straszczeniem, które musi być, bo trzeba opowiedzieć o nie dość znanych bohaterach, jakimi są Ryochu i Yoshiho Umeda – jest COŚ.
Cytat z wiersza Stanisława Balińskiego „W drodze”:
Cały świat jest ojczyzną. Nie ma krajow obcych.
Tylko czas co je spaja i dzieli jak chłosta.”
I wiadomość o japońskich peoniach, rozkwitlych w londyńskim ogrodzie.
Poczułam się jakby ofiarowano mi bukiet peonii. Jaki piękny!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s